Nietolerancja laktozy u niemowląt stała się w ostatnich czasach dość modnym rozpoznaniem. Diagnozę taką stawia się maluchom, które w pierwszych tygodniach swojego życia częściej płaczą, prężą się, są niespokojne i budzą w nocy. Rozpoznanie to bywa jednak nadużywane, bo objawy zgłaszane przez rodziców wcale nie muszą świadczyć o chorobie maluszka. Skąd bierze się nietolerancja laktozy u niemowląt? Jakie są jej objawy? Czy istnieje test na nietolerancję laktozy u niemowląt?
Nietolerancja laktozy u niemowląt
Zacznijmy jednak od początku, czyli czym właściwie jest ta laktoza? Laktoza to rodzaj dwucukru, czyli węglowodanu zbudowanego z 2 cząsteczek cukrów − galaktozy i glukozy. Inna nazwa pod jaką znana jest laktoza to cukier mlekowy, bo występuje właśnie w mleku i produktach z niego zrobionych, takich jak jogurty, sery, masło.
Sprawdź też, czym obajwia się uczulenie na mleko modyfikowane.

Żeby organizm człowieka mógł strawić laktozę, czyli przeciąć wiązanie chemiczne między glukozą i galaktozą, potrzebny jest enzym − laktaza. Aktywność laktazy jest największa w okresie niemowlęcym, kiedy pokarm matki jest podstawowym źródłem energii dla małego ssaka. Bez tego enzymu niemożliwe jest strawienie i wchłonięcie przez ścianę jelita składników odżywczych. I tu zaczyna się problem, bo u niektórych ludzi jest tego enzymu po prostu za mało. Stąd mogą pojawiać się dolegliwości.
Pacjenci z tym problemem najczęściej skarżą się na bóle brzucha, uczucie przelewania i napięcia w brzuchu, dokuczliwe wzdęcia i biegunkę. Ale czy możliwe jest, żeby nietolerancja laktozy występowała już u niemowląt? Tak, jest to możliwe, choć przypadki te są nieliczne.
Sprawdź też, z czego wynika ulewanie u noworodka.

































